LOT. (Żona Lota).
Pismo św. pomiędzy innymi cudami podaje fakt przemienienia żony Lota w słup soli. Kiedy nadszedł dzień, w którym Bóg miał ogniem zniszczyć Sodomę, dwaj aniołowie wyprowadzili z miasta Lota z żoną i córkami jego, dając mu po drodze taką przestrogę: „Zachowaj duszę twoją, nie oglądaj się nazad, ani postawaj we wszystkiej w okół krainie: ale na górze zachowaj się, byś i ty pospołu nie zginął.” Niepomna na przestrogę aniołów żona Lota, obejrzała się na gorejące od ognia i siarki miasto, i w tej chwili obróciła się w słup soli (Gen. XIX).
Powyższy fakt biblijny, nie mniej jak inne, nastręczył sposobność nieprzyjaciołom Objawienia do napadania na Biblię, z powodu, że autor „Księgi Mądrości” pisze, iż za jego czasów rzeczony słup soli istniał jeszcze. „Na świadectwo złości stoi spustoszała kurząca się ziemia... i słup solny stojący na pamiątkę duszy niewiernej” (X, 7). Ale którego niedowiarka zdoła przekonać nawet to świadectwo? Volney, naprzykład, w dziele „Les Ruines,” opisując Morze Martwe, tak się wyraża: „Tu i owdzie sterczą niekształtne głazy, które uprzedzone oko bierze za uszkodzone posągi. Ciemni i zabobonni pielgrzymi uważają je za pomnik żony Lota, choć wiedzą, że owa niewiasta obróciła się nie w słup kamienny, jak Niobe, ale w słup soli, który już następnej zimy musiał się roztopić.”
Niech Volney i jemu podobni sądzą jak chcą, fakt podany w Biblii uważamy za prawdziwy, bez obawy narażenia się na zarzut nieuctwa i zabobonności. Najpierw możnaby przypuścić, że nie tylko śmierć żony Lota była cudem, ale i zachowanie jej ciała aż do czasów Salomona. Atoli w danym wypadku nie mamy potrzeby uciekać się do cudu, w właściwem tego słowa znaczeniu, na całem bowiem wybrzeżu Morza Martwego powietrze jest przesycone solą, która wsiąka we wszystko, cokolwiek się tam znajduje. A zatem żonę Lota prawdopodobnie można uważać za skamieniałość solą przesiąkłą, a w takim razie nic dziwnego, że taka skamieniałość mogła całe wieki przetrwać. Prócz tego, na wybrzeżach Morza Martwego spotykają się całe stosy skrystalizowanej soli od czterdziestu do pięćdziesięciu stóp wysokie, a sto stóp u podstawy szerokie. „Jedną z tych skamieniałości miejscowa tradycya podaje za słup wspominany w Księdze Rodzaju i w Księdze Mądrości, a niektórzy uczeni, jak Lynch, dają wiarę tradycyi. Nie mając jej za bezwzględnie pewną, nie potrzebujemy uciekać się do tradycyi w obronie Biblii, jeżeli bowiem słup ów dzisiaj już nie istnieje, to z tego nie można wnioskować, że nie istniał w epoce, kiedy żył autor Księgi Mądrości.
Ob. Bible de Lethielleux hoc loco; Mislin; Les Saints Lieux, t. III, ch. 38.
Ks. A. K.