MACHABEJSKIE KSIĘGI.

Protestanci i racyonaliści starają się zadać kłam prawdomówności dwóch ksiąg kanonicznych, Machabejskiemi zwanych. Uznając prawdziwość opowiadań biblijnych o wypadkach dokonanych w Palestynie, twierdzą oni, że księgi te pomyliły się w wielu punktach, dotyczących obcych narodów, na co też przedstawiają następujące mniemane dowody.

  1. Podług opowiadania Biblii, Aleksander W. podzielił swe królestwo pomiędzy swych wodzów (I Mach., I, 7); tymczasem, Kwintus Kurcyusz przeczy temu, twierdząc, że bohaterski ten król przekazał królestwo swoje najgodniejszemu ze wszystkich. Otóż i my o tem wiemy; jak również i to nam nie tajno, co Kwintus Kurcyusz mówi na innem miejscu, że Aleksander pierścień swój przekazał Perdykkasowi. Nadto znamy owo od początku istniejące podanie (ob. Diodorus, XX, 774), że Aleksander przed swoją śmiercią podzielił monarchię na części. Sam nawet Kurcyusz (De gest. Alex. X, 10) przyznaje, że podział monarchii był dokonany na mocy testamentu Aleksandra Wielkiego. Wobec tego nie widzimy, w czemby sprzeczne ze sobą opowiadanie Kurcyusza mogło osłabić twierdzenie pisarza biblijnego, nawet ze stanowiska czysto ludzkiego.

  2. Jak można przypuścić, pytają racyonaliści, żeby istniały węzły pokrewieństwa między Żydami i Spartanami, jak utrzymuje I Ks. Machabejska r. XII? I nas również dziwi to bardzo, lecz cóż może być w tem niepodobnego? O tem pokrewieństwie wspomina również autor II-ej Księgi Machabejskiej; zresztą każdy dzień niemal stwierdza, że niegdyś istniały niewyświetlone dotychczas stosunki pomiędzy Grecyą i Azyą, a Clermot-Ganneau zaznaczył ciekawe podobieństwo pomiędzy zwyczajami żydowskimi a zwyczajami Klidy na Peloponezie.

  3. Mówią jeszcze racyonaliści, że księgi Machabejskie trzykrotnie opowiadają o śmierci Antyocha, a za każdym razem odmiennie (I Mach. VI; II Mach. I, 10—17; IX). — I my również przyznajemy, że opowiadanie drugiej księgi Machabejskiej (I, 10—17) jest odmienne od dwóch innych opowiadań; ale przyczyna tej różnicy jest bardzo prosta. Druga księga Machabejska (I, 10—17) mówi o śmierci Antyocha III Wielkiego, podczas gdy inne miejsca tych ksiąg mówią o Antyochu IV Epifanesie. Że zaś mówią o trzech różnych opowiadaniach, to dla tego, że uważają za niedające się ze sobą pogodzić dwa opowiadania o śmierci Antyocha IV. Tymczasem zaś dwa te opowiadania doskonale dają się ze sobą pogodzić. Prawda, że miasto, w którem Antyoch chciał zrabować świątynię, I Księga Machabejska nazywa Elymais, a II Księga Machabejska nazywa je Persepolis; ale trzeba wiedzieć, że wiele greckich rękopismów I-ej księgi Machabejskiej wcale nie podaje nazwy tego miasta; tak, że prawdopodobnie należałoby Persepolis uważać za owo miasto rabunku. I to prawda również, że I Księga Machabejska każe Antyochowi powracać do Babilonu, podczas gdy II Ksiega Machabejska umierać mu każe w okolicach Ekbatony; ale rzecz oczywista, że pierwsza chce tylko poprostu zaznaczyć, iż Antyoch przedsięwziął drogę z powrotem do Babilonu, druga zaś mówi, że do celu nie doszedł, w drodze zaskoczony śmiercią.

  4. Druga księga opowiada, że pewien żydowski starzec, Razyasz, wolał rather śmierć sobie zadać, niż wpaść w ręce swych nieprzyjaciół, którzy mieli zamiar torturami przyprowadzić go do odstępstwa od wiary. Biblia odzywa się o Razyaszu z uznaniem, w czem protestanci chcą widzieć obronę samobójstwa i, co za tem idzie, zaprzeczyć kanoniczności drugiej księdze Machabejskiej. Atoli, Biblia w Razyaszu chwali tylko jego przywiązanie do religii. Co zaś do samego czynu, to można go uniewinnić tylko dobrą wiarą samobójcy, albo też szczególnem jakiemś natchnieniem ze strony Boga; taż sama dobra wiara tłómaczy naprzykład śmierć świętej Apollonii, który sam rzucił się na stos dlań przygotowany. Zresztą Razyasza nie można równać ze zwyczajnymi samobójcami, naprzód dla tego, że to było w formalnym boju z nieprzyjacielem, kiedy człowiek, zagrzany walką, zapomina o granicach godziwej własnej obrony; powtóre, że tu szło nie o samego Razyasza, lecz o cały naród: Nikanor bowiem przez pojmanie Razyasza chciał zadać klęskę Żydom. Augustyn zaś święty tak się wyraża o Razyaszu: „śmierć jego więcej podziwu godna, niż roztropna; Biblia opowiada o niej, jakim sposobem się stała, nie zaś jakim sposobem stać się powinna.”

Patrz Vigouroux, Manuel bibl., t. II, n. 563, 577, 582. Św. Augustyn, contra Gaudentium; Migne, t. 43, col. 737; Cornely, Introductio hist. et crit. in V. T., II, 1. — Encyklopedya Kościelna, art. „Machabejskie,” t. 18.