Języki (Pomieszanie J'ów)

Pomieszanie języków, opowiedziane w XI rozdz. Księgi Rodzaju, zarówno jak wieża Babel były przedmiotem napaści ze strony racyonalistów, uważających to opowiadanie za mit. A jednak, pominąwszy nawet dowody, stwierdzające autentyczność Pentateuchu w ogólności, w zabytkach czysto świeckich znajdujemy potwierdzenie tego wypadku pomieszania języków: 1-o mówią o niem wyraźnie Berozus, Abydenes i płyta z pismem klinowem Smitha. 2-o. Najdawniejsza ideograficzna nazwa Babilonu oznacza „miasto korzenia (czyli życia) języków," nazwa zaś Borsippa, gdzie wznosiła się wieża, oznacza „wieżę języków," z czego widać, jak żywą pozostała pamięć o pomieszaniu języków na dolinie Sennaar.

Prawda, że fakt ten przypuszcza pierwiastkową jedność mowy ludzkiej i że w imię filologii porównawczej usiłowano wykazać, że różne języki znane nie mogą pochodzić z jednego wspólnego źródła. Wobec czego odpowiadamy: 1-o. Niema pewności, aby wszystkie rasy ludzkie zgromadziły się na równinach Sennaar i aby tem samem wszystkie języki, jak mówi Biblia, miały za wspólne źródło ten język, którym mówili budowniczowie wieży Babel. 2-o. Niema pewności, aby cud, opowiedziany w Księdze Rodzaju, polegał na tem, że słowa, używane przez jednych, nie były rozumiane przez drugich, być może bowiem — co głosi bardzo dawna opinia egzegetyczna, że odnośne wyrażenia tekstu biblijnego oznaczają poprostu, iż budowniczowie wieży przestali się „rozumieć," to jest przestali się zgadzać ze sobą, a ta niezgoda pociągnęła za sobą konieczność zaniechania wspólnego przedsięwzięcia i rozstania się ze sobą. 3-o. Gdyby zaś okazało się prawdą, że mowa tu o właściwie zwanem pomieszaniu języków, gdyby okazało się prawdą, że filologia nie może sprowadzić języków do jednego i tegoż samego źródła, natenczas stwierdziłoby się tem samem opowiadanie biblijne, ukazywałoby ono bowiem nadprzyrodzony początek różności języków. 4-o. Wszelako nie jest prawdą, aby filologia taki wynik stwierdzała, i owszem, dowodzi ona możliwości pierwiastkowej jedności języków, a nawet czyni ją bardzo prawdopodobną. Dzisiejsze badania filologiczne dowodzą, co następuje: wszystkie języki dają się sprowadzić do trzech wielkich rodzin: indo-europejskiej, semickiej i turańskiej; na to, aby się okazała możliwą wspólność ich pochodzenia, trzeba wynaleźć pomiędzy niemi pewne cechy wspólne, i to w takiej ilości, izby owych podobieństw nie można było przypisać jakiemuś przypadkowi. Otóż, tego już właśnie dokonano odnośnie do dwóch rodzin językowych, indo-europejskiej (czyli aryjskiej), i semickiej; samo już zestawienie obu tych rodzin sprzyja przypuszczeniu o wspólnem ich pochodzeniu; w tym celu trzeba tylko sięgnąć do źródłosłowów wyrazów. Istotnie, wiadomo przecież, że pierwotny stan języków musiał być jednozgłoskowy, to jest, że istniały wyrazy tylko jednozgłoskowe, ustawiane jedne za drugimi w porządku logicznym (jak dziś naprzykład w języku chińskim); potem nastąpił okres agglucynacyjny, w którym pojedyncze zgłoski zaczęły się ze sobą wiązać, mało jednak albo wcale nie zmieniając znaczenia. W trzecim wreszcie okresie języki stają się odmianowymi, źródłosłów i dodane doń zgłoski odmieniają się i przekształcają tak dalece, że trudno w nich odszukać pierwotnego źródła. Przy tej tedy zasadzie, jeśli porównamy dwa języki dwóch omawianych rodzin, sanskrycki naprzykład i hebrajski, to dostrzeżemy takie różnice w prawach ich wiązania i odmiany, że trzeba będzie sięgnąć jeszcze wyżej do wspólnego ich źródła, mianowicie do okresu jednozgłoskowego, i dopiero w samych źródłosłowach szukać porównania dwu językowych rodzin. Tego właśnie dokonali Ewald, Ascoli, von Raumer, Ancessi, Delitzsch, a ilość dokonanych przez nich zestawień jest bardzo znaczna, jeśli się zwłaszcza uwzględni bardzo niewielką ilość wyrazów (najwyżej 500), ze znaczeniem niewyraźnem oraz jeśli się uwzględni stopniowe przekształcanie się źródłosłowów pierwotnych.

Pozostaje porównać jeszcze rodzinę turańską z rodzinami aryjską i semicką: usiłowania na tem polu były mniej pomyślne, ale możemy mieć wszelką nadzieję, że i one kiedyś zostaną uwieńczone pomyślnym skutkiem.

(Szczegóły ob. Vigouroux, Bible et découvertes modernes, t. I; Max Müller, Science du langage; Meignan, Le Monde primitive; Ancessi, Etudes de grammaire comparée; Ascoli, Studii ario-semitici).

(Duplessy).

X. W. S.