PRZYBYTEK.
Przybytek był tymczasową świątynią Hebrajczyków od Mojżesza aż do Salomona; zbudowano go na pustyni na rozkaz Boga (Ks. Wyj. XXV, 8) i podług wzoru, jaki nań sam Bóg udzielił (XXVI) „Był-to, jak powiada Vigouroux, namiot, podobny do zbytkownych namiotów wodzów nomadów, z tą wszakże różnicą, że materyę, dla wzmocnienia jej, podtrzymywało rusztowanie z 48 gęstych desek z drzewa setim czyli akacyowego.” Sposób, w jaki przybytek ten zbudowano, dozwalał przenosić go z łatwością z miejsca na miejsce; jakoż rzeczywiście przybytek towarzyszył Hebrajczykom w wędrówce na pustyni i zostawał kolejno w wielu miastach Palestyny. Przybytek był jeden tylko, tak jak jedna była arka, którą miał w sobie zawierać, jak Bóg jest jeden, który w nim miał cześć swą odbierać: pod karą śmierci nie wolno było żydom składać ofiar Jehowie gdzieindziej, niż w dziedzińcu, który był przed właściwie zwaną świątynią (Lev. XVII, 4). Takie wiadomości o przybytku daje nam historya ludu hebrajskiego, w Piśmie św. zawarta; ale krytyka nowożytnych racyonalistów rzuciła na nie cień powątpiewania, albo raczej wyrzuciła je z dziedziny faktów historycznych. Jej zdaniem, „istnienie jednego tylko przybytku, zarówno jak istnienie jednej tylko arki (ob. t. art. Arka przymierza), jest legendą; w rzeczywistości zaś u Hebrajczyków istniało wiele sanktuaryów, a tem samem i wielu przybytków czyli świątyń; co się zaś tyczy przybytku, który czczono w Grabaon jeszcze za czasów Salomona, jako sięgający epoki Mojżesza, to uważać go trzeba tylko za nieautentyczną relikwie.” — Nie myślimy tu szczegółowo zwalczać tego systemu: jużeśmy gdzieindziej dowiedli, że nie można u Hebrajczyków przypuścić istnienia wielu sanktuaryów, a tem samem i wielu przybytków (ob. Świątynia i prw. Arka przymierza). I rzeczywiście, gdy się uważnie odczytuje historyę ludu bożego, począwszy od wyjścia jego z Egiptu aż do zbudowania świątyni, słyszy się zawsze mowę o przybytku, ale przybytek ten pozostaje zawsze jeden; co więcej, podczas długiego okresu sędziów sam on stanowi jakoby węzeł i serce ludu hebrajskiego; tam gdzie on się znajduje, zbiera się lud dla składania ofiar, a jednocześnie dla naradzania się nad wielkiemi zagadnieniami, jakie go mogą zajmować. Rozdzielenie arki od przybytku, w epoce Helego, wytworzyło stan nowy, który staramy się nacechować gdzieindziej (ob. art. Świątynia). Z rozdziału tego wynikł, jak sądzimy, pewien rodzaj chwiejności w usposobieniu ludu hebrajskiego, i skutkiem tego pewna ze strony Boga tolerancya odnośnie do zachowywania prawa o jedności świątyni. Ale skoro już raz zbudowano świątynię, tymczasowość ustała, i przybytek Mojżeszowy, zastąpiony świątynią stałą, nie miał już powodu istnienia. Czy wszakże jako relikwia, jako czcigodna pamiątka nie trwał on jeszcze aż do upadku królestwa? Tego nie wiemy, sądzimy jednak, że zburzono go na rozkaz boży, aby nie dawać Hebrajczykom sposobności do naruszania prawa o jedności świątyni. Nic zaś nie znacząc, przybytek ten znikł wobec świątyni, jak mgła znika wobec wschodzącego słońca. (Ob. art. Świątynia oraz Vigouroux, Manuel bibl., t. I. n. 383. Glaire, Les Rois, passim. (Duplessy). PODAĆ