Maya, marya

Podług zdania Em. Burnouf'a, Jacolliot'a i innych wielu, Matka Chrystusowa jest tylko zwykłą kopią matki Buddy Sakya-Muni, gdyż ta ostatnia zwała się Mâyâ, a pierwsza Marya. Ostatnie to imię ma być odbiciem tamtego imienia.

Na to przedewszystkiem zauważyć nam trzeba, że wynalazek nazwy Mâyâ, matki założyciela Buddyzmu, wcale nie sięga początków tej religii; że chociaż ta religia jest napewno starsza od chrystyanizmu, to jednak nie można tego samego powiedzieć o legendzie, która daje Sakya-Muni'emu matkę, imieniem Mâyâ. To też najzupełniejsze mamy prawo twierdzić, że imię to zostało zapożyczone od Ewangelii. Ale nie potrzebujemy się nawet uciekać do tej hypotezy, najzupełniej w tym razie bezużytecznej. Dosyć będzie powiedzieć, że niema żadnego albo prawie żadnego podobieństwa pomiędzy starożytną buddyjską Mâyâ, a Matką Chrystusa Pana. I rzeczywiście, buddyjska Mâyâ jest pojęciem oderwanem, jest uosobieniem twórczej siły wypadków i rzeczy tego świata, które mają pozorne tylko istnienie. Wyraz Mâyâ pochodzi od , co znaczy urabiać; jest to potęga, która wytwarza jestestwa świata i która wogóle urabia je z pozorami bardzo łudzącymi.

Co się zaś tyczy wyrazu Marya, to odnośne brednie Burnouf'a należą do najklasyczniejszych. Wyobraża on sobie zapewne, że w Palestyńskiej Judei mówiono po łacinie, że rodzice Maryi Panny albo twórcy Jej imienia używali języka starożytnych Rzymian i nadali Matce Jezusa imię, z tego ich języka zapożyczone. Burnouf nie wie zapewne o tem, że imię Dziewicy było nie Maria, lecz Miriam, i oznaczało szlachetną, wspaniałą Panią, a wyprowadzało się od semickiego pierwiastku rom. Wobec tego zaś trudno chyba utrzymywać, że Miriam i Mâyâ są jednem i tem samem imieniem. Już i tak zanadto ma się odwagi, gdy się porównywa wyrazy Maria i Mâyâ, bez uwzględnienia ich pochodzenia i t. d. Utożsamianie zatem powyższych dwóch wyrazów jest poprostu niedorzecznością.

(Harlez).

X. W. S.