Religia żydów

I. skopiuj

Przed przyjściem Chrystusa. Religia biblijna czyli religia ludu wybranego była w głównych swych rysach pierwotną religią objawioną pierwszej parze rodu ludzkiego w raju. Zasadniczym jej dogmatem jest monoteizm — jeden Bóg, Pan wszechświata i człowieka. (Ks. Rodz. I; Exod. XX, 8–12; XXXI, 17; Deuter. IV, 23). — Kiedy pod wpływem namiętności zacierało się w umysłach czyste pojęcie o bóstwie, dla podtrzymania go wśród ludzi wybiera Bóg rodzinę Noego (Ks. Rodz. VI, 3) i chroniąc ją od ogólnego potopu (ob. ten art.), przekazuje pierwotne objawienie w całej jego czystości dalszym patryarchom: Abrahamowi, Izaakowi i Jakóbowi, których potomków przeznacza na stróżów religii pierwotnej pomiędzy narodami, w błędy pogaństwa czyli wielobóstwa popadłymi. (Ks. Rodz. XVIII, 19). Ci mieli jej strzedz aż do czasu, kiedy miał przyjść obiecany pierwszym rodzicom Odkupiciel. Obietnice i obowiązki, powierzone Abrahamowi, Izaakowi i Jakóbowi, są środkowym punktem całego Starego Przymierza, zawartego między Bogiem a ludźmi. Wszystko, co się działo później w ludzie wybranym, do tych obietnic się odnosiło, takowe wyjaśniało i uzupełniało. Religia patryarchów pozostaje też w najściślejszej łączności z Religią Chrystusa.

Główne rysy religii patryarchów czyli religii żydowskiej są następujące: Jeden jest Bóg prawdziwy, duch najdoskonalszy i wszechmocny. Bóg ten samem tylko skinieniem woli swojej uczynił i stworzył wszechświat z jego materyą i formą, aby był świetnym dowodem doskonałości i dobrodziejstw bożych. Na kuli ziemskiej umieścił ludzi rozumnych, którzy mieli czyny Jego podziwiać, twórcę ich i pana czcić i hołd Mu oddawać. Opatrzność boża opiekuje się wszystkiem, co jest na świecie, wszystko zachowuje i wszystkiem rządzi, zwłaszcza ludzi ma w swej opiece i losami ich życia się opiekuje. (Pen. XIV, 18—20; XVII, 1—18). Obowiązkiem zaś ludzi względem tego Boga jest obraz boży na ziemi przedstawiać przez naśladowanie boskiej sprawiedliwości, świętości, dobroci, miłości i miłosierdzia względem wszystkich stworzeń. (Deut. VIII, 5; XXXII, 6; Exod, XXXIV, 6—7; Num. XIV, 18; Deuter. VII, 9—10).

Grzech i zepsucie natury ludzkiej, coraz bardziej od celu stworzenia odstępującej, jest obfitem źródłem wszelkich nieszczęść, nędzy i łez na ziemi. Wszystko, co człowiek ma dobrego, od Boga pochodzi, który, jako najlepszy sam w sobie, uczynił ziemię przyjemnem mieszkaniem ludzi i zwierząt. Gdyby ludzie żyli we wzajemnej zgodzie, miłości i cnocie, ziemia byłaby prawdziwym rajem rozkoszy.

Patryarchowie i lud wybrany wierzył w przyszłego Odkupiciela rodu ludzkiego (Jan. VIII, 56), który w swoim czasie miał zgładzić grzechy świata, i wszystko do pierwotnej przywrócić czystości i szczęścia. Zapowiedź przyjścia Jego otrzymali Adam i Ewa natychmiast po grzechu, a później lud wybrany często o Nim słyszał, jako o aniele Jehowy, jako opiekunie i odkupicielu narodu.

Cześć boża zewnętrzna polegała u Hebreów na modłach, ofiarach, dziesięcinach, przysięgach, ślubach (Ks. Rodz. IV, 3—4; VIII, 20; XII, 7, 8; XIII, 4, 18; XIV, 20; XV, 8 — 20). Siódmy dzień tygodnia (Szabbat) był dniem Bogu poświęconym.

Dla uchronienia ludu wybranego od odstępstwa i dla zorganizowania go w społeczeństwo i państwo, posłał Bóg Mojżesza, który wielu cudami wywiódł żydów z Egiptu (Exod. VI, 7; VII, 5; IX, 14, 16, 29; X, 2; XI, 9—10; XII, 9; XIV, 4; 17—18, 31; XVI, 12; XIX, 4—9; Deuter. IV, 35, 39) i przyprowadził do granic ziemi obiecanej. Tu Bóg sam ofiarował się temu ludowi za króla, i przeżeń jako król przyjęty został, stąd też wszelka cześć boża była jednocześnie służbą królewską. Ta teokratyczna forma rzeczypospolitej żydowskiej, w której wszystkie prawa państwowe były prawami bożemi, ustawicznie przywodziła ludowi Boga na pamięć. To też surowe przestrzeganie szabbatu, święta Pięćdziesiątnicy, roku siódmego czyli szabbatowego, a po siedmiu latach szabbatowych roku jubileuszowego, było symbolicznem uznaniem Boga za stwórcę i rządcę wszystkich rzeczy. — Aby przyzwyczaić lud do wiary w Boga niewidzialnego, zabroniono żydom czynić wszelkich wyobrażeń Jehowy, aby nie myśleli, że jest wielu Jehowów. Pozwolono tylko na jedno tabernakulum, żeby zaś i na tem miejscu świętem nie zakradł się jaki pogański zabobon, prawami opisał Mojżesz wszelkie najmniejsze obrzędy, i rozkazał, aby ofiary składano na jednym tylko ołtarzu miejsca świętego, aby kapłani i lewici wzajem się przestrzegali, iżby nikt żadnym zabobonem nie mógł torować drogi bałwochwalstwu. Rodziców starannie napominano, aby przy każdej sposobności, zwłaszcza w czasie świąt uroczystych i przy spełnianiu przepisów rytualnych, uczyli młodzież zasad religijnych i obznajmiali ją z przeszłością narodu, by zaś to nauczanie przez brak pamięci lub niewiedzę nie zwyrodniło się i nie błądziło, nakazano odczytywanie księgi prawa co lat siedm w miejscu świętem. Słowem wszystko w Izraelu przypominało jednego jedynego Boga: sama nazwa Jehowy, Boga Abrahama, Izaaka i Jakóba, posiadanie ziemi Chanaan, jedna świątynia, jeden kapłan najwyższy, jeden ród kapłański, jedno pokolenie Lewitów, a nawet dziesięciny, ofiary, wykup pierworodnych, oczyszczenia rytualne i wszystkie inne przepisy religijne tę główną myśl miały na względzie, że jeden Bóg stworzył wszystko i rządzi wszystkiem, i te przykazania i obrzędy wykonywać rozkazał (Deuter. XXVI, 1—11; Exod. XII, 25—28; XIII, 4—16). — Przepisy moralne, drobiazgowe i z całą surowością nakazane, odpowiadały zmysłowemu charakterowi Hebreów i prowadziły ich do wymaganej przez Boga doskonałości. Stąd widzimy w Starym Testamencie wielu mężów wielkiej cnoty i świętości. Szczęście i błogosławieństwo boże nie ograniczali wyłącznie do tej ziemi, lecz wierzyli w życie przyszłe, i nikt dowieść nie zdoła, aby pod tym względem stali niżej od pogan, których poeci opiewali kary i nagrody pośmiertne. Wiedzieli o Henochu i Eliaszu, za życie cnotliwe porwanych do nieba; na łożu śmierci nadzieję swą w Bogu pokładali.

Zarzucają niektórzy, że ponieważ w prawie Mojżeszowem niema wyraźnej wzmianki o warunkach istnienia człowieka po śmierci, przeto dawni Hebreowie nic nie wiedzieli o życiu przyszłem. — Przeciw temu mniemaniu następujące przemawiają dowody: I. W księdze Joba przebija nadzieja życia przyszłego1. — II. Tęż samą wiarę widać w Ks. Rodzaju V, 24; XV, 15 i z innych miejsc księgi Liczb, Powt. Prawa, I Królewskiej, 2 Paralipomenon. — III. Nekromancya, która wywoływała duchy zmarłych, podług ludowego mniemania żydów2. Zaś począwszy od czasów Dawida i proroków nauka o życiu przyszłem występuje coraz wyraźniej. Dawid powiada, że życie szczęśliwe po śmierci będzie udziałem tylko ludzi dobrych i cnotliwych3. Jakkolwiek zaś pobudki do cnotliwego postępowania czerpali żydzi najczęściej z życia ziemskiego, to jednak, aby sprawiedliwi nie rozpaczali, że złym dobrze się tu dzieje, a dobrym źle, przypominano im nieraz, że kiedyś nareszcie cnota nagrodzona, a występek ukarany będzie4.

II. skopiuj

Po przyjściu Chrystusa Pana, który był celem i wypełnieniem prawa mojżeszowego (Rzym. X, 4), pozostał tylko kościotrup dawnej mojżeszowej wiary; żydzi z nienawiści do Chrystusa chętnie podawali ucha na wszelkiego rodzaju wpływy antichrześcijańskie, a teorye filozofów pogańskich, mahometańskich i in. wcielali do zasad swej wiary. Zbiornikiem tych fantastycznych i bajecznych bałamuctw religijnych wiary żydowskiej po przyjściu Chrystusa jest Talmud i Kabbała.

Kabbała (nauka otrzymana, od hebrajskiego wyrazu קבל kabbal, odbierać, przyjmować) jest otrzymaną przez tradycyę umiejętnością tłómaczenia ukrytego znaczenia Pisma św. Według zdania najzagorzalszych rabinów, Kabbałę miał objawić Bóg Adamowi w raju, a gdy potomkowie Adama zapomnieli o niej, objawił ją ponownie tenże Bóg Mojżeszowi na górze Synai, a stąd drogą tradycyi przeszła aż do naszych czasów. Inni twierdzą, że objawił ją Bóg Abrahamowi i przeznaczył dla jego potomków. W rzeczywistości zaś powstała ona częścią z pism rabina II w. po Chr. Ben Akiba, częścią z pism rabina Symona Ben Jochai, który spisał ustną tradycyę kabbalistyczną, oraz z komentarzy wielu innych późniejszych rabinów. W średnich wiekach przyprowadzono kabbałę do pewnego systemu, co nie wstrzymało wszakże rabinów od pisania dalszych komentarzy kabbalistycznych.

W Kabbale rozróżnić trzeba część teoretyczną od praktycznej. Pierwsza obejmuje zasady filozoficzno-dogmatyczne, urobione pod wpływem filozofii pogańskiej i panteistyczno-materyalistycznej filozofii religijnej arabskich mahometanów na tle religii Mojżeszowej5. Idee swe wypowiada Kabbała za pomocą liczb i liter, którym nadaje znaczenie symboliczne. Niemi tłómaczy Kabbała Pismo św., objaśniając każdy wyraz, każdą niemal literę w sposób symboliczny. Takie też symboliczne stawia zasady i sposoby pojmowania i wykładania Pisma św.

Kabbałę praktyczną przepełniają niedorzeczne przesądy i praktyki. Kabbała wierzy, że liczby, litery i wyrazy biblijne, w odpowiedni sposób wymówione, mają moc wywoływania pewnych objawów magicznych i nadprzyrodzonych. Taką właśnie znajomość Kabbały mieli posiadać Jezus z Nazaretu i prorocy, i tą znajomością czynili cuda. Kabbały praktycznej wyrzekają się kabbaliści ideologowie, przypisując ją ciemnocie talmudystów.

Zasady moralności kabbalistycznej skażone są faryzajską kazuistyką rabinistyczną.

Wątpliwości i zarzuty, dotyczące religii żydów, podajemy w licznych odrębnych artykułach niniejszego Słownika, do których odsyłamy czytelnika.

(Prw. Frank (żyd). La Cabbale ou la philosophie réligieuse des Hébreux. Paris, 1843; tłóm. niem. Jellinka. Lipsk, 1846. Molitor. Philos. der Geschichte, t. I, r. 6; t. II, r. 2; (katolik). X. Nowodworski. Encykl. Kośc. wyr. Kabbała. Jahn. Archeol. bibl. Wilno. 1836, pars. III.)

X. W. S.


  1. XIX, 25 nst.; XIV, 12; XXVI, 5 nst; Prw. Rosenmüller. Schol. in lib. Job. Lipsk, 1824, wyd. 2. 

  2. Lev. XIX, 31; XX, 6, 7; Deuter. XVIII, 11; I Sam. XXVIII, 3—10; 

  3. Psal. XVI, 8—11; XVII, 14; XLIX, 15—16; LXXIII, 23—28. 

  4. Prw. Ekkles. XI, 9; XII, 7—14. Prw. Casti Innoc. Ansaldi, De futuro saeculo, ab Hebraeis ante captivitatem cognito. 

  5. Najdawniejszym dogmatykiem dzisiejszego judaizmu jest Rabin Saadia z Bogdadu († 942 r. po Chr.). Po nim rozwijali dogmatykę żydowską rabini hiszpańscy pod wpływem mahometanizmu.