Restrykcya myślna
I. skopiuj
Restrykcya czyli zastrzeżenie myślne polega na zmienieniu lub pewnem oznaczeniu w myśli znaczenia wymawianych wyrazów, tak żeby bliźni miał sposobność niezrozumienia prawdziwej myśli tego, kto doń przemawia. Taką restrykcyą będzie np. zastosowanie wyrazów ciemnych lub dwuznacznych, przemilczenie lub ciche dorzucenie jakiegoś warunku, zmieniającego w myśli tego, kto mówi, znaczenie wymawianego zdania.
II. skopiuj
Odpowiedź na pytanie, czy można w pewnej mierze używać zastrzeżeń myślnych, zależy od uprzedniego pytania, czy wolno niekiedy przemilczać a nawet w całości lub w części osłaniać prawdę? Najlepsi teologowie, zgodnie z Ewangelią (Jan. VII, 8; Marek XIII, 32) i ze zdrowym rozsądkiem, uznającym godziwość a nawet konieczność tajemnicy urzędowej, której nie zawsze można dochować bez pewnych wybiegów, odpowiadają na to pytanie twierdząco. Tak np. dozwalają a nawet polecają rodzicom ukrywać przed dziećmi młodemi pewne prawdy, dla dziecięcego wieku niebezpieczne; spowiednikom i lekarzom polecają odpowiadać, że nic nie wiedzą; służącym pozwalają mówić, że państwa niema w domu, co ma znaczyć, że państwo gości przyjąć nie mogą i t. d. Przyczyna tego jest ta, że nie wszyscy mają prawo wiedzieć całą prawdę, a z niedyskretnego wyjawienia wszelkiej tajemnicy ponosiłoby społeczeństwo największą szkodę. Jednakże, jeśli prawdę wyjawić można bez żadnej niewłaściwości, jeśli ten, co o nią pyta, ma prawo ją wiedzieć i gdy się niema wyższego prawa ukrywać ją przed nim, wówczas powinno się mówić całą prawdę w wyrazach jasnych i zrozumiałych; wówczas też wszelkie dwuznaczniki, wszelkie zastrzeżenia myślne stają się kłamstwami mniej lub więcej wielkiemi, zwłaszcza jeśli się do nich dodaje przysięgę, czy to lekkomyślną tylko, czy też niegodziwą i złą. To też, powiadają nadto teologowie, że nie wolno czynić zastrzeżeń myślnych celem omylenia kogoś w kontraktach, w zwyczajnych warunkach życia, wobec pytań, stawianych przez prawowitego przełożonego i prawowicie wykonywającego swą władzę i t. d.—Kościół rzymski w osobie papieża Innocentego XI-go okazał się bardzo surowym pod względem zastrzeżeń myślnych, niezgodnie z powyższemi zasadami czynionych, i potępił trzy zdania (26, 27, 28,—dnia 2 Marca 1679 r.), w których z całą swobodą i nieroztropnością twierdzono, że wszelkie zastrzeżenia myślne są dozwolone, nawet bez względu na to, czy byłyby stwierdzone przysięgą czy nie.
III. Zarzuty. skopiuj
1-o. Nie powinnoby już być mowy o zastrzeżeniach myślnych od czasu, kiedy genialny Pascal okrył je śmiesznością. — 2-o. Zastrzeżenia myślne są wymysłem Kościoła, spodlonego przez kazuistów, molinistów, probabilistów i jezuitów. — 3-o. Honor wymaga, aby mówiono wyraźnie i szczerze: wyklucza on wszelkie zastrzeżenia i wszelkie dwuznaczniki. — 4-o. Nauczanie dzieci i wiernych sztuki restrykcyi myślnej równałoby się uczeniu ich oszustwa, udawania, hypokryzyi. — 5-o. Jak wyglądałby świat, gdyby ta sztuka się uogólniła? — 6-o. Już-to bardzo wielkie musiało być niebezpieczeństwo i niemożliwe nadal zgorszenie, skoro się Rzym zdecydował potępić te osławione restrykcye.
IV. Odpowiedzi. skopiuj
1-o. Nie powinnoby już być mowy między ludźmi poważnymi o znanych Provinciales Pascala; jest w nich dużo dowcipu, ale przytem wielki brak wiedzy, dokładności i dobrej woli. Złą przysługę oddali wielkiemu pisarzowi obrońcy jego, przypisując mu rzeczy, które jego samego ośmieszyły, a które już krytyka sprawiedliwie osądziła.
2-o. Molinizm i probabilizm nic wspólnego z tą sprawą nie mają. Kazuistyka zaś istniała na wiele wieków przed jezuitami, prawie od początku świata omawiała zagadnienia o zastrzeżeniach myślnych i omawiać je też będzie aż do ostatniej godziny, jaką ród ludzki przepędzi na ziemi.
3-o. Honor wymaga, aby mówiono mądrze i roztropnie, jakoteż aby wiernie dochowywano tajemnic, których się rozpowszechniać nie powinno. Po za tem zaś, istotnie, honor każe mówić wyraźnie i szczerze.
4-o. Prawdziwie żartować się zdają ci, co przypisują Kościołowi jakieś kursa i nieledwie lycea dla uczenia restrykcyi myślnej. Kościół tymczasem nigdy o niej nie mówi, chyba tylko by ganić jej nadużycia; są bowiem, jakeśmy rzekli, restrykcye naganne. To zaś, co o niej Kościół mówi po za swemi szkołami i swemi książkami teologicznemi, z pewnością nie jest zdolne zdemoralizować dzieci i ludu.
5-o. Kościół zakreślił bardzo surowe granice, których zastrzeżenia myślne przekraczać nie powinny; z tej strony też nic nie grozi społeczeństwu ludzkiemu; niechby ono raczej zwróciło swe obawy i troski w stronę herezyi i wolnodumstwa, które w pewnych razach nie wstydzą się zwalniać od winy kłamstwo i niem się jawnie posługiwać1.
6-o. Nieroztropność i błędy, błędy teoretyczne raczej i spekulatywne, aniżeli praktyczne, popełniali w przedmiocie restrykcyi myślnych tylko teologowie drugo lub trzecio-rzędni. Na to podnieśli wielki krzyk przeciwnicy ich a przyjaciele Pascal'a i nadmiernie przesadzili w ogromie zgorszenia. Stolica Apostolska musiała potępić trzy wyż-wspomniane zdania, niknące prawie, że tak powiem, w massie innych zdań wszelkiej natury i wszelkiego pochodzenia; nie trzeba wszakże przypuszczać, aby ta sprawa o restrykcyach myślnych nabierała kiedy olbrzymiego znaczenia jakiegoś organizmu lub jansenizmu.
(Ob. Lehmkuhl. Theologia moralis. Maynard, Pascal, sa vie et son caractère, ses écrits et son génie).
(Dr. J. D.)
X. W. S.
-
Wykazał to w zeszłym wieku Bergier w swym Dictionnaire de théologie, art. Mensonge. ↩