Saul

W życiu tak nadzwyczajnem, jak było życie pierwszego króla hebrajskiego (I. Ks. Król.), racyonaliści usiłują wykazać liczne sprzeczności opowiadania biblijnego; o każdym z tych zarzutów dosyć powiedzieć słów kilka, by się przekonać o całej ich płytkości.

1-o. Saula wybrał naprzód już Pan Bóg, a Samuel go namaścił na króla (X. 1), tymczasem później (w. 20) widzimy, że go los wskazuje na króla. — W faktach tych niema sprzeczności, lecz są dwa wydarzenia, kolejno po sobie następujące: wybór ze strony Boga i objawienie tego wyboru za pomocą losu.

2-o. Pisarz święty jako przyczynę żądania Żydów posiadania własnego króla wskazuje naprzód chciwość synów Samuela (VIII. 3—5), a następnie strach żydów przed najazdem Ammonitów (XII. 12).—Obie te przyczyny wcale się nie wykluczają i obydwie mogły się przyczynić do żądania Żydów.

3-o. I Księga Królewska, powiadają racyonaliści, podaje podwójne pochodzenie przysłowia: Num et Saul inter prophetas? — Nic to przecież nie szkodzi prawdomówności: w pierwszym razie, kiedy Saul prorokował i kiedy pisarz święty mówi, zrodziło się to przysłowie (X. 11): a później przytacza on inną okoliczność podobną, kiedy przysłowie to, niedość znane dotychczas lub już zapomniane, weszło w powszechne użycie (XIX. 24).

4-o. Trudniej pogodzić dwa następujące miejsca w opowiadaniu pisarza biblijnego: r. XVI, w. 18 - 22, z r. XVII, 53—58; Saul po klęsce Goliata dopytuje się, z jakiej rodziny pochodził Dawid, chociaż poprzednio już żądał od ojca Dawidowego, aby mu udzielił syna na giermka i chociaż miał go już przez czas jakiś przy sobie w tym charakterze. Komentatorowie Pisma św. w rozmaity sposób trudność tę rozjaśniali: jedni przecinali ją twierdząc, że oba te miejsca w Biblii są podrobione; jakoż rzeczywiście niema ich w niektórych rękopismach Septanty. Ale niema żadnej potrzeby uciekać się do tego radykalnego środka. Saul, ulegający często napadom szału, mógł niepamiętać, że zwycięzca Goliata był własnym jego giermkiem; z drugiej zaś strony żądania Saula wobec ojca Dawidowego mogły być stawiane nie przez Saula, lecz tylko w jego imieniu przez innych. Jakkolwiekby było, między obu powyższemi miejscami Biblii niema żadnej sprzeczności, gdyż sam pisarz święty łączy je wyraźnie, mówiąc: „Dawid był syn męża Ephrateyczyka, o którym wyżej powiedziano" (XVII. 12); widać więc, że następstwo obu tych wydarzeń, które z trudnością nam powiązać ze sobą przychodzi, o żaden go kłopot nie przyprawiało.

5-o. W rozdz. XV, w. 35 powiedziano, że Samuel aż do śmierci nie widział już Saula, a jednak w jakiś czas potem czytamy o Saulu, że „prophetavit coram Samuele" (XIX, 24). — Trudność ta jednak znika, gdy się pierwsze z tych miejsce rozumie w tem znaczeniu, że Samuel nie starał się widzieć i nie chodził do Saula, z powodu przekleństwa, jakiem go Bóg dotknął, ale mogło być i bywało przypadkowe spotykanie się obydwóch tych osób.

6-o. Pisarz święty opowiada, że gdy Saul, pobity przez Filistynów, nie mógł skłonić swego giermka do zabicia go, rzucił się sam na ostrze własnego miecza (XXXI. 2—6). Później znów nieco, w II Ks. Król. w. I chwali się jakiś Amalecyta przed Dawidem, że sam osobiście zabił Saula na prośby tego króla. — Przyznajemy, że tu obu tych opowiadań pogodzić trudno, ale zauważymy tylko, że jedno z nich podaje sam pisarz święty od siebie, drugie zaś—nędzny jakiś Amalecyta, który zmyślił to opowiadanie w nadziei zalecenia się przez to nowemu królowi; pisarz zaś biblijny przytacza to kłamliwe opowiadanie dlatego tylko, że ono było i tak jak było uczynione.

(Ob. Vigouroux, Manuel biblique, t. II. n. 470. — D. Calmet (na to miejsce komentarz).

Duplessy.

X. W. S.