Zbawienie wieczne

I. skopiuj

Jest-to uwolnienie od doświadczeń ziemskiego żywota i od zguby wiecznej, a nadto jest-to posiadanie wiecznej chwały, szczęścia ostatecznego i błogosławionego oglądania Boga.—O tej sprawie mówimy w wielu artykułach niniejszego Słownika, tu zaś rozważać ją będziemy z bardzo odrębnego stanowiska stosunku, zachodzącego pomiędzy wejściem w posiadanie życia szczęśliwego a wyjściem z życia obecnego.—Kościół naucza, że szczęśliwa lub nieszczęśliwa nasza wieczność zależy od ostatniej chwili ziemskiego naszego istnienia, że stan łaski ostatecznej w chwili śmierci jest nieodzownym warunkiem stanu chwały i wiecznej szczęśliwości, że tem samem od tej ostatniej chwili zależy nasz los na wieki, że z tą chwilą zamyka się ostatecznie dla nas okres doświadczenia i próby, i że Bóg wypowiada nieodwołalny swój wyrok podług tego dobrego lub złego zakończenia. Słowem, mówiąc językiem Kościoła, po status viae, który jest obecnie naszym stanem, następuje wówczas status termini, który prędzej lub później będzie udziałem wszystkich ludzi.

II. skopiuj

Zasady powyższe są nauką Pisma św., podług którego dzisiejsze życie nasze jest czasem pracy i zasługi (Ekkl. IX, 10; Ekkli. XIV, 17; XVIII, 19 nst.; Jan IX, 4); dzień zaś śmierci jest dniem nagrody lub kary (Ekkl. XII, 7; Ekkli. XI, 28; Łuk. XVI, 9; Hebr. IX, 27), nagrody lub kary, które nigdy końca mieć nie będą (Jan III, 36; Mat. XVIII, 8; XXV, 41 nst. Mar. IX, 42—43; Apok. XIV, 10, 2; XX, 10; prw. XXII, 5, etc). Ob. art. Niebo, Piekło.

III. skopiuj

Przytoczmy tu kilka zarzutów przeciw tej nauce Pisma św. stawianych.—1) Rzeczą jest niesprawiedliwą czynić całą wieczność zależną od jednej chwili.—2) Coby to była za dziwna rzecz ujrzeć sprawiedliwego potępionym za tę jedną chwilę po całem życiu starannem i bogobojnem, podczas kiedy nałogowy grzesznik dzięki tej ostatniej chwili osiągnąłby zbawienie.— 3) Daleko racyonalniej będzie wierzyć i daleko miłosierniej będzie przypuszczać, że po tej fatalnej chwili pozostaje ludziom jeszcze pewien czas, z którego mogą korzystać dla sprawy zbawienia.—4) Tego właśnie skądinąd dowodzi dogmat o czyścu. — 5) Sam wielki Orygenes nie wahał się nauczać o powszechnem nawróceniu się wszystkich ludzi i o powszechnem przebaczeniu. — 6) A zresztą, niema nic ostatecznego i skończonego na świecie: wszystko ma początek, wszystko się odradza, wszystko się przemienia; nigdzie niema celu ostatecznego.

IV. Odpowiedź. skopiuj

1-o. Gdyby chwila, od jakiej zależy nasza wieczność, nie zależała od nas samych—w tem mianowicie znaczeniu, że wola nasza sprawia, aby ona była dobrą lub złą, przyznaję, że Bóg niesłusznie wyprowadzałby z niej wyrok wiecznego naszego szczęścia lub nieszczęścia; ale właśnie od nas zależy, aby nas Bóg w owej chwili znalazł w stanie łaski lub w stanie grzechu śmiertelnego; nie brak nam nigdy przestróg z wysokości; do nas należy trzymać się w pogotowiu. Z pewnością bylibyśmy jeszcze mniej wierni Bogu, gdybyśmy po pierwszej przegranej mieli możność naprawy wiecznych losów naszej duszy. Mądry zatem i dobry był Bóg, kiedy nam tej nadziei odmówił.

2-o. Jakie życie taka śmierć, powiada przysłowie. Stać się może jednak, że sprawiedliwy potępi się w ostatniej chwili życia, co jest tylko dowodem nieskończonej nędzy człowieka; również zdarzyć się może, iż grzesznik nałogowy nawróci się w tej ostatniej chwili, co znów dowodzi nieskończonego miłosierdzia bożego; cóż w tem więc nadzwyczajnego i rozumowi przeciwnego?

3-o. Bóg chce, aby czas naszej próby kończył się śmiercią; wolę tę swoją nam objawił; Kościół nas o tem nieomylnie naucza, a przeto, przeciw tej wyraźnej nauce cóż mogą znaczyć jakieś przypuszczenia próżne, zmyślone, w najwyższym stopniu niebezpieczne?

4-o. Mrzonkom tym bynajmniej nie sprzyja dogmat o czyścu, gdyż pozostawia on nietkniętą a nawet stwierdza tę prawdę, że od chwili naszej śmierci wieczne losy nasze są nieodwołalnie postanowione. To też wszystkie dusze posłane do czyśca są zbawione; zbawienie ich jest bezwarunkowo pewne; nie mogą one nie wejść kiedyś do nieba, tylko że muszą jeszcze Boga przebłagać, czyli muszą się oczyścić.

5-o. Jakkolwiek Orygenes i uczniowie jego nauczali, że piekło jest tylko tymczasowe, to nieodwołalnie potępił ich piąty i szósty Sobór ekumeniczny; symbol wiary św. Atanazego nie zostawia pod tym względem najmniejszej wątpliwości.

6-o. Wiemy dobrze, iż teorye panteistyczne sprzyjają tym wszelkim błędom, do ożywienia których za naszych czasów nie mało przyczynił się spirytyzm. Ale któż nie-wie, że pseudofilozoficzne teorye spirytyzmu i okkultystyczne praktyki jego nie mają żadnej wagi wobec wiary, a nawet wobec zdrowego rozumu?

(Prw. Schemata Concilio Vaticano parata, w Martin'a Collectio documentorum. Wiest, Institutiones Theologicae; Hurter, Theol. dogm. compendium; art. nin. Słownika: Piekło, Wieczność piekła i in.)

(Dr. I. Didiot.)

X. W. S.