Zoroaster
Wyraz ten jest grecką formą imienia Zarathustra w księgach Avesty, imienia reformatora, który, podług tradycyi, założył religię mazdejską czyli awestyczną i rozpowszechnił ją w Eranie. On-to właśnie, podług tejże tradycyi, wywrócił kult bałwanów i fałszywych bogów, a na ich miejsce ustanowił naukę, w której monoteizm miesza się z dualizmem.
Czy Zoroaster istniał rzeczywiście, czy też jest on tylko jakąś legendową i mityczną osobistością, nie wszyscy się na jedno zgadzają. Przyczyną powątpiewania o jego istnieniu jest zupełna niepewność, panująca nad wszystkiem, co się do niego odnosi. Na jedno tylko wszyscy się zgadzamy, to jest na imię jego ojca, którego Avesta nazywa Purushâspa. Niewiadomo, gdzie i kiedy się urodził, w jakim kraju i w jakim czasie żył i naukę swą głosił; a przynajmniej wiadomości, jakie nam co do tych szczegółów przekazała starożytność, są ze sobą najzupełniej sprzeczne. Podług źródeł starożytnych jest on kolejno Medem, Persem, Chaldejczykiem, Atropateńczykiem; jest on królem lub kapłanem. Wszystko, co o nim opowiadają, nosi na sobie charakter legendowy i dziwny. Epoka jego życia waha się pomiędzy rokiem 6000 a 600 przed Chrystusem.
Avesta wspomina o królu, za panowania którego miał żyć Zoroaster, ale niepodobna oznaczyć dla tego króla ani miejsca w historyi, ani państwa na ziemi. Grecy zasłyszeli o nim dopiero w V wieku przed Chr. O istnieniu jego nigdy nie przypuszczał ani Herodot ani Ktesias. Możliwa rzecz nawet, że imię Zarathustra nie było wcale nazwą jakiejś osobistości. Avesta używa tej nazwy jako tytułu kapłańskiego. Być może, iż Zoroaster jest osobistością zmyśloną, albo, że jest-to imię jakiegoś starożytnego mędrca, któremu przypisano założenie religii, aby jej nadać więcej świętości. Być może również, że imię to oznacza pewne jakieś ciało kapłańskie, będące prawdziwym twórcą religii, której chciano dać jakiegoś założyciela, szanownego dla swej starożytności, tak samo jak Bramini przypisywali wszystko Manu'owi.
Jakkolwiekby było i ktokolwiek mógłby być twórcą tej religii, to pewna, że w czasie jakimś jeszcze nieoznaczonym, w krajach stanowiących dzisiaj północną Persyę a południową Małą Tartaryę, zaszła reforma religijna, która w pewien sposób przekształciła religię tych krajów, oraz podniosła jej wierzenia i moralność. Epoka tej reformy jest i pozostanie na zawsze niepewną (ob. art. Religia mazdejska czyli avestyczna).
Podług Avesty Zoroaster narodził się z ojca Purushâspa. Przy urodzeniu jego zadrżał świat z radości, a szatani zadrżeli ze strachu. Gdy wyrósł na męża, otrzymał z nieba objawienia, które go pouczyły o jego posłannictwie i o prawach, jakie miał głosić. Prowadził z Bogiem częste rozmowy, które dziwnie przypominają rozmowy Mojżesza z Bogiem. Szatan usiłował odwieść go od posłuszeństwa głosowi Boga, ale oparł się temu siłą modlitwy. Rozpoczął swe apostolstwo za króla imieniem Vistâspa, który przyjął jego religię i siłą oręża ją wspierał przeciwko wrogom. Zoroaster miał trzy żony, z których dwie obdarzyły go trzema synami, którzy znów założyli ustrój ludu erańskiego; trzecia z nich wyda w ostatnie dni pewnego proroka, który ma odrodzić świat i dokonać powszechnego zmartwychwstania (Soszyans czyli Zbawiciel). Avesta wymienia także pierwszych uczniów erańskiego proroka. Wojna prowadzona przez Vistâspę, posiada cechę mistyczną, ale pewne pieśni Avesty, w których poeta wypowiada swe żale, dowodzą, że reforma Zoroastra przeprowadzona była z wielkiemi trudnościami i napotkała na gwałtowny wśród ludu opór. Starożytne księgi Avesty nie wspominają o śmierci Zoroastra. Średnie wieki powiększyły cudowność reformatora, a zmyślone wówczas opisy jego życia mówią, że zginął pod ciosami niewiernych, którzy opanowali chwilowo stolicę Vistâspy.
Rzecz godna zastanowienia, że historycy arabscy czynią Zoroastra żydem, sługą jakiegoś proroka Izraelskiego.
Pisarze greccy uważają go jednozgodnie za Maga i za przywódcę Magów i tę cechę trzeba mu bezwątpienia przyznać. Religia avestyczna jest dziełem Magów z Medyi erańskiej, bez względu na to, czy jeden z nich, zwany Zoroastrem, sam wymyślił i rozpowszechnił tę nową naukę, czy też ciało jakieś kapłańskie przyozdobiło ją najgłośniejszem z pośród siebie imieniem.
Ale gdyby nawet Zoroaster nie był osobistością zmyśloną, co z pewnością jest rzeczą pożądaną, to w każdym razie nadano mu znaczenie proroka. Gdzie tedy szukać należy zmyślenia tej legendy? Odpowiedź na to pytanie jest dla bezstronnego umysłu jasna. Jest najzupełniej rzeczą nieprawdopodobną, aby Magowie zaczerpnęli te opowiadania jedynie ze swej wyobraźni, gdyż nowa ta ich religia zawiera pojęcie całkowicie obce rasie indo-europejskiej czyli ludom owych krajów, zwanych turańskimi. Z drugiej strony znów inny lud, który posiadał wielki rozgłos na Wschodzie i który rozszerzał się daleko po za swe narodowe terytoryum, od wieków umieszczał na początku swych dziejów pewnego cudotwórcę, wysłańca Bożego, któremu przypisywał stosunki z bóstwem i wiele innych rzeczy. Ludem tym był lud izraelski. Rozgłos tego cudotwórcy i prawdziwego proroka był wielki w Azyi Mniejszej. Cóż naturalniejszego nad pragnienie Magów zdobycia sobie również sławy podobnej, wytworzenia u siebie drugiego Mojżesza? Przypuszczenie to, samo przez się bardzo naturalne, potwierdzić się daje licznemi podobieństwami, jakie się z łatwością dostrzega pomiędzy opowieściami Avesty a treścią Księgi Rodzaju; są-to te same rozmowy pomiędzy Bogiem a jego wysłańcem na wierzchołku góry, jest-to taż sama formuła: Dixit Dominus Moysi.
Później wymyślono historyę najzupełniej podobną do historyi krzaku gorejącego. Pewien jakiś król perski, odbywając podróż, spostrzegł krzak pełen płomieni; zbliżył się doń, gdy wtem ukazał mu się Zoroaster wśród ognia, zabronił mu się przybliżać, lecz kazał przyjąć prawdziwą wiarę. Jeśli do tego dodamy uderzające podobieństwa pojęć Ahura Mazdy i Anro-Mainyusa z pojęciami Jehowy i szatana, ustawiczną skłonność Persów do naśladowania żydów, to łatwo nabierzemy przekonania, że religia Zoroastra jest naśladownictwem religii żydowskiej.
(K. de Harlez).
X. W. S.