Zuzanna

Znaną powszechnie historyę Zuzanny podaje nam księga Daniela; historyę tę opisał prawdopodobnie ktoś inny, niż prorok Daniel, i później ją do jego księgi dołączył. Przeciwko prawdziwości tego epizodu czyniono oddawna liczne zarzuty, które streścić się dają w czterech następujących:

1-o. Aby przekonać o kłamstwie obu starców, którzy oskarżali Zuzannę o ciężkie wykroczenie, Daniel zapytuje każdego z nich oddzielnie, pod jakiem drzewem schwytali ją na gorącym uczynku: pod trzmielem (σχῖνος), odpowiada jeden. — Anyoł boży... rozetnie (σχίσει) cię na poły, odpowiada na to Daniel. Pod iodłą (πρῖνος) odpowiada drugi. Czeka Anyoł pański maiący miecz, aby cię rozciął na poły (πρίσαι), powiada mu prorok.—Daniel, powiadają na to racyonaliści, czyni z odpowiedzi starców grę dwóch wyrazów greckich, ale ponieważ grecki język nie był znany w Babilonie za czasów niewoli, oczywista rzecz przeto, że przypisywane Danielowi słowa są zmyślone.—Na ten zarzut tak odpowiadamy. Że w tekście greckim jest gra wyrazów greckich, wina to czy też zasługa tłómacza. Daniel uczynił grę wyrazów aramajskich odnośnie do nazwy drzew, jakie wymienili byli starcy; tłómacz, znalazłszy się wobec tego opowiadania, jedno z dwojga wybierać musiał: albo nazwy drzew tłómaczyć dosłownie i zrzec się oddania owej gry wyrazów w języku greckim, albo też szukać innej nazwy drzew, któraby mogła w języku greckim stworzyć grę wyrazów. Wybrał właśnie to ostatnie, i dlatego nie możemy odtworzyć pierwotnej gry wyrazów; ściśle mówiąc, nie wiemy, co to były za drzewa, wymienione przez starców. Ale stąd daleko jeszcze do rozumnej możliwości przeczenia samej prawdy opowiadania.

2-o. Powiadają jeszcze, że Zuzannę nie sądzono podług zasad prawnych. — Prawda, sąd nad Zuzanną był dorywczy, ale było to w zwyczaju u żydów; w opowiadaniu tem znajdujemy zeznanie świadków, wyrok i wykonanie wyroku, przynajmniej rozpoczęte; jednego tylko brak, to jest przysięgi, jakiej żądano niekiedy od podsądnego. Ale ponieważ w tej sprawie oskarżycielami byli sędziowie izraelscy, przeto nikomu na myśl nie przyszło powątpiewać o ich zeznaniu i żądać przysięgi od Zuzanny.

3-o. Ale, powiadają inni, jakże-to lud był tak pohopny do ponownego zbadania swego wyroku, i to na wstawiennictwo takiego dziecka, jakiem wówczas był Daniel? — Przypuszczenie o dziecięctwie Daniela opierają racyonaliści na wyrażeniu Wulgaty: puer iunior. Ale przełożony w ten sposób wyraz oryginału aramejskiego nie ma tak zacieśnionego znaczenia, gdyż powiedziany jest gdzieindziej o Beniaminie, który miał już dziesięcioro dzieci, o Salomonie, tron królewski już zajmującym. Zresztą Daniel wychowywał się na dworze królewskim, co samo już musiało zwracać nań uwagę i poszanowanie ze strony ludu.

4-o. Uważają wreszcie za rzecz dziwną niektórzy, że żydzi, aczkolwiek na wygnaniu będący, mogli kogoś skazywać na śmierć, a nawet posiadać własność ziemską, jak posiadał ją mąż Zuzanny, Joachim. — Ale niektórzy racyonaliści mają błędne pojęcie o stanie żydów na wygnaniu. Nie byli oni niewolnikami, lecz ludem odrębnym, zachowującym swobodnie własne swe prawa i do pewnego stopnia ich wykonywanie; celem deportacyi ludu izraelskiego była chęć przeszkodzenia rewolucyom, nie zaś chęć prześladowania zwyciężonych.

(Ob. Vigouroux, Manuel biblique, t. II, Nr 1064; Mélanges bibliques, IV. A. Delattre, Études rélig. Wrześ. Paźdz. 1878; Wiederholt, Theol. Quartalschrift, 1869).

(Duplessy).

X. W. S.