Święta u hebrajczyków
Hebreowie mieli pięć wielkich świąt dorocznych: Paschy, Piędziesiątnicy, święto namiotów czyli kuczek, święto Ekspiacyi czyli Przebłagania i święto Nowego Roku czyli Trąbki. Te pięć świąt wskazuje i odrębny dla nich porządek przepisuje prawo Mojżeszowe. Ale racyonaliści, którzy odmawiają Mojżeszowi tego prawodawstwa, a ustanowienie prawa ceremonjalnego odnoszą do czasu po niewoli babilońskiej, dla potwierdzenia swej teoryi mniemają, że ilość i cecha świąt hebrajskich zmienia się względnie do tego, czy się je spotyka w Księdze Kapłańskiej, czy też w tych częściach Pantateuchu, które racyonaliści uznają za wcześniejsze od niewoli babilońskiej, System racyonalistowski w ten sposób streścić się daje: „W jehowistycznych i deuteronomicznych częściach Pentateuchu jest wzmianka o trzech tylko świętach: o Wielkiej Nocy, o Piędziesiątnicy i o święcie Namiotów, a celem tych świąt jest uczczenie rozmaitych okresów roku rolniczego"; są—to więc tylko święta rozpoczęcia żniwa, ukończenia zbiorów zboża i ukończenia winobrania. Przeciwnie zaś w Księgach Prawa kapłańskiego (Lev. XXIII, Num. XXVIII, XXIX) ilość i cecha świąt się zmienia; są tam dwa nowe święta, święto Przebłagania i święto Nowego Roku, trzy zaś dawne święta systematycznie odnoszą się do wspomnień historycznych, pochodzących z okresu wyjścia z Egiptu. Jest zatem w Pentateuchu podstawa do rozróżniania urywków z rozmaitych epok czasu i do odnoszenia początków Prawa kapłańskiego do czasu po niewoli babilońskiej, gdyż w księgach historycznych, od epoki niewoli dawniejszych, święta, o których księgi te mimochodem wspominają, noszą na sobie charakter rolniczy pisma jehowistycznego, nie zaś charakter historyczny prawa kapłańskiego."
Ażeby okazać całą bezpodstawność tego systemu, przejrzymy kolejno wszystkie święta hebrajskie i zobaczymy, czy podane o nich wiadomości w rozmaitych częściach Pentateuchu i w innych księgach Starego Testamentu rzeczywiście noszą na sobie cechy, pogodzić się ze sobą nie dające.
I. — Pascha. skopiuj
Już co do tego święta, w całym roku hebrajskim najważniejszego, Wellhausen zmuszony jest dopuścić pewien wyjątek od swego systemu i uznać, że ono już dawno przed niewolą nosiło charakter nie tylko rolniczy, ale historyczny. I rzeczywiście, Księga Deuterononium, której powstanie odnoszą racyonaliści do epoki Jozyasza, a niektóre urywki jej, zwane przez nich „Księgą Przymierza" i „Prawem dwóch Tablic",—do epoki jeszcze dawniejszej, podaje pobudkę świętowania Wielkiej Nocy, t. j. wyjście z Egiptu: „Święta przaśników strzedz będziesz... iakom ci rozkazał, czasu miesiąca Nowych, kiedyś wyszedł z Egiptu" (Exod. XXIII, 15). I dalej: „Święta przaśników strzedz będziesz, iakomci przykazał czasu miesiąca nowiu: w księżycu bowiem czasu wiosny wyszedłeś z Egiptu." (Exod. XXXIV, 18). Deuteronomium wreszcie tak się wyraża: „Zachoway miesiąc nowego zboża y pierwszy czas wiosny, abyś czynił Phase Panu Bogu twemu, bo w tym miesiącu wywiódł cię Pan Bóg twoy z Egyptu w nocy." (Deuter XVI, I). Niema więc nic dziwnego, że i Księga Kapłańska łączy Paschę z pamięcią wyjścia Hebrajczyków z Egiptu (Levit. XXIII; Num. XXVIII, 16), zgodnie z wyraźnem opowiadaniem autora Exodu (XII—XIII). Pomimo to przecież Wellhausen znajduje ogromną pod tym względem różnicę pomiędzy Księgą Kapłańską a prawodawstwem wcześniejszem; podług tego ostatniego Pascha została ustanowiona „dlatego, że Yahveh pobił pierworodne Egipcyan", przeciwnie zaś, podług Księgi kapłańskiej „została ona ustanowiona w chwili wyjścia w tym celu aby Jahveh oszczędził pierworodnych izraelskich;" tak więc, podług krytyki racyonalistowskiej, w księdze Kapłańskiej „święto rzeczone nie jest już tylko wspomnieniem o nadprzyrodzonem wyzwoleniu, ale ono samo było wyzwoleniem." Jest w tem powiedzeniu pewne zarówno subtelne jak bezużyteczne rozróżnienie; kiedy pierwszy raz obchodzono Paschę (Exod. XII), obchodzono ją w tym celu, ażeby Jehowa oszczędził hebrajczyków; następnych zaś lat obchodzono ją dlatego, że Jehowa wybawił lud swój. Zresztą nie sama tylko niezmienna tradycya Hebrajczyków broni pamiątkowego charakteru święta Paschy, same bowiem ceremonie świąteczne byłyby niezrozumiałe, gdyby święto Paschy było tylko uroczystością. rolniczą. Co się zaś tyczy ofiary, czyli wykupu pierworodnych, który się ściśle łączy z tem świętem, to ofiara ta najwyraźniej przypomina wytępienie pierworodnych egipskich. Wobec zatem stanowczego pod tym względem twierdzenia Biblii (Exod. XIII, 12—16) nie wystarcza mówić razem z Wellhausenem, że ofiarę tę możnaby wytłómaczyć bez uciekania się do historyi, i że możnaby ją poprostu uważać jako znak wdzięczności względem Boga za płodność bydła i trzody. Gdy mowa o faktach historycznych, nie dość jest wykazywać, że fakt jakiś mógłby się odbyć inaczej: trzeba wiedzieć, jak on się rzeczywiście odbył. Podług rozumowania Wellhausena możnaby twierdzić, że niema pewności, czy Niemcy byli zwyciężeni pod Sedanem, gdyż zarówno dobrze mogli tam być przez Francuzów pobici. Słowem, jeśli tradycya i pewne ceremonie paschalne pozwalają upatrywać w święcie Paschy uroczystość rozpoczęcia żniwa (Lev. XXIII, 10—14), to taż sama tradycya i całość ceremonii paschalnych nie pozwalają wątpić, że święto Paschy uważano zawsze za rocznicę wyjścia z Egiptu.
II. — Piędziesiątnica. skopiuj
Jakeśmy widzieli, system racyonalistowski (święta rolnicze przed niewolą, historyczne po niewoli) musiał już przyznać jeden wyjątek dla święta Paschy; takiż sam wyjątek okazuje się koniecznym dla święta Piędziesiątnicy. I rzeczywiście, jeśli racyonaliści zmuszeni są przyznać, że wszystkie dowody, zarówno wcześniejsze jak późniejsze od niewoli babilońskiej, mówią o historycznym charakterze Paschy, to są również obowiązani uznać, że też same dowody nic nie mówią o historycznym charakterze Piędziesiątnicy. Czy się przegląda dowody, uważane przez racyonalistów za wcześniejsze od niewoli (Exod. XXIII, 16; XXXIV, 22; Deuter XVI, 9 ust.), czy się czyta dowody, które oni przypisują Ezdraszowi (Lev. XXIII, 15 ust.), wszędzie święto zasiewów, czyli Pierwiastków, uważane jest za uroczystość, zamykającą zbiór zboża, który rozpoczęła Pascha. Prawda, że tradycya żydowska uczyła, iż Piędziesiątnica ustanowiona była na pamiątkę udzielenia prawa na górze Synai; ponieważ bowiem prawo to było dane w piędziesiąt dni po wyjściu żydów z Egiptu, przeto rzecz naturalna, że żydzi zestawiali te wydarzenia, ale tekst biblijny nic o tem nie wspomina, a przeto i my nie mamy potrzeby uzasadniać tu rzeczy, o których Biblia nie mówi.
III. Święto Namiotów. skopiuj
Z trzech wielkich świąt dorocznych pozostaje już tylko święto Namiotów, któremu Księga Kapłańska przypisuje charakter historyczny, co znów pomijają milczeniem Księgi Wyjścia i Deuteronomium. W tych ostatnich dwóch księgach (Exod. XXIII, 16; XXXIV, 22; Deuteron. XVI, 13;) święto rzeczone przedstawione jest tylko pod względem rolniczym. Księga Kapłańska dodaje do tego rys następujący (XXIII, 43): „Wszelki kto jest z domu Izraelowego będzie mieszkał w Kuczkach, aby się nauczyli potomkowie waszy, żem kazał w kuczkach mieszkać synom Izraelowym, gdym ie wywiódł z ziemi Egyptskiey." Czy można zaś z tego szczegółu, że ostatnie objaśnienie nie znajduje się ani w Księdze Wyjścia, ani w Deuteronomium, wnioskować, że dwie te ostatnie księgi nie pochodzą od tegoż samego pisarza ani z tegoż samego czasu co Księga Kapłańska? Bynajmniej. Możnaby tak wnioskować, gdyby szczegół, wskazany przez Księgę Kapłańską, pozostawał w sprzeczności z odnośnymi szczegółami, podanymi w Księdze Wyjścia lub Deuteronomium, ale wcale tak nie jest. Albowiem 1-o święto jakieś może posiadać charakter rolniczy, a jednocześnie być pamiątką historyczną: podwójna ta cecha, jakeśmy widzieli, znajduje się w świętach Paschy i Piędziesiątnicy, niema też nic dziwnego, że odnajdujemy ją także w święcie Namiotów. 2-o. Oba te charaktery świąt tak dalece nie sprzeciwiają się sobie, że oba spotykamy w omawianym tu urywku Księgi Kapłańskiej. 3-o. Jest jeszcze inne miejsce w Pentateuchu, gdzie się bardzo obszernie mówi o święcie Namiotów; jest—to XXIX rozdział księgi Liczb; otóż, w urywku tym niema wzmianki o pamiątce historycznej, z którą święto się łączy. A przeto racyonaliści, gdyby zechcieli być w zgodzie ze sobą, powinniby odnieść ten rozdział do epoki wcześniejszej od niewoli babilońskiej, a tymczasem przypisują go oni temuż autorowi Księgi Kapłańskiej; czemuż tedy nie chcą uznać, że autor Księgi Wyjścia i Deuteronomium jest tym samym pisarzem, co autor Księgi Kapłańskiej i księgi Liczb?
IV. — Święto Trąb i święto Przebłagania. skopiuj
Wreszcie Wellhausen podaje taki jeszcze dowód późnego pochodzenia Prawa kapłańskiego, obejmującego przepisy ceremonjalne: „Do trzech wielkich świąt, przekazanych przez tradycyę, prawo kapłańskie dodaje dwa inne, które umieszcza pomiędzy świętami Paschy i Namiotów, mianowicie święto Nowego Roku (czyli Trąb) w pierwszy dzień siódmego miesiąca, i wielkie święto Przebłagania dziesiątego dnia tegoż miesiąca." Co do nas, którzy uznajemy Mojżesza za autora Pentateuchu, to nie widzimy w tem nic dziwnego, że prorok mówi o tych dwóch świętach w tem, a nie w innem miejscu swego dzieła. Jedno, co przedewszystkiem mogłoby dziwić, to, że Mojżesz w wielu miejscach powiada: „Trzykroć na każdy rok świętami obchodzić będziecie... Trzech czasów roku ukaże się wszelki mężczyzna twóy przed oblicznością wszechmogącego Pana Boga Izraelskiego." (Exod. XXIII, 14; XXXIV, 23; Deuter XVI). Ale nie trudno zrozumieć, że była tam mowa o trzech wielkich świętach dorocznych; wszak i bez tego liczba trzech byłaby niewystarczająca, gdyż oprócz trzech wielkich uroczystości, oprócz święta Trąb i Przebłagania, były jeszcze inne dni, jak szabaty i neomenie, które nosiły charakter świąteczny i liczbę świąt powinnyby powiększyć. Co więcej, rzeczą jest bardzo prawdopodobną, że Mojżesz, mówiąc o trzech uroczystych epokach roku, łączy w jednę epokę święta Trąb, Przebłagania i Namiotów, te bowiem trzy święta następowały po sobie w kilkudniowej przerwie, a dwa pierwsze mogły być uważane za rodzaj przygotowania do trzeciego. Tę ścisłą ich łączność zdaje się nam wypowiadać Księga Liczb (rozd. XXIX), która łączy te trzy święta w jedną uroczystość, uroczystość siódmego miesiąca.
Jak widzimy tedy, zręczny system racyonalistów w przedmiocie świąt hebrajskich nie może wstrząsnąć powagą Pentateuchu. Gdybyśmy zręczne przypuszczenia chcieli brać za prawdę, natenczas żaden fakt historyczny ostaćby się nie mógł. Przypuśćmy naprzykład ex absurdo, że chrystyanizm kiedyś zaginie: po tysiącach lat powstaje nowy jakiś Wellhausen i mówi: Święta chrześcijańskie były w istocie swej rolniczemi. Chrześcijanie obchodzili w Suche-Dni cztery pory roku, jeden miesiąc w roku poświęcali czci kwiatów, w ciągu całego miesiąca Maja zdobili nimi ołtarze; przy zbliżających się żniwach procesyonalnie obchodzili pola, w początkach Listopada świętowali smutne święto żałoby, jaką pokryć się miała niebawem przyroda; koniec roku obchodzili 25 Grudnia, a wznowienie się roku 1 Stycznia. Prawda, że później ciasne i systematyczne umysły próbowały nawiązać te święta do wspomnień historycznych, ale „ogółem biorąc, niepodobna zaprzeczyć, aby cykl świąt nie opierał się na rolnictwie,—wspólnej podstawie życia i wiary. Ziemia, ta płododajna ziemia,—oto końcem końców przedmiot religii" chrześcijan!—To-by mówiono kiedyś, gdyby chrystyanizm mógł zginąć, i to samo właśnie powiada Wellhausen o religii hebrajskiej, gdyż ostatnie powyższe wyrazy dosłownie o niej wypowiada: system krytyki współczesnej wcale nie jest prawdziwszy od systemu przypuszczalnych przyszłych krytyków chrystyanizmu.
(Ob. Wellhausen. Revue de l'histoire des religions. Lipiec 1880. Prw. art. Szabat.)
(Duplessy.)
X. W. S.