Silo

Silo było najważniejszem miastem Palestyny w ciągu całej epoki Sędziów, a przynajmniej aż do Helego: tam przebywała zazwyczaj arka przymierza, i tam zgromadzano się wówczas dla obchodzenia świąt religijnych (Sędz. XXI, 19). Po ciężkiej porażce Hebreów pod Aphek przez Filistynów, gdy ci ostatni zwrócili arkę przymierza, zaprowadzono ją już nie do Silo, lecz do Kariathiarim, i odtąd już niema wzmianki o Silo, jako o miejscu świątyni ludu wybranego. Słowem, świątynia w Silo była tylko wówczas, kiedy tam przebywała arka przymierza; ten fakt historyczny nie tylko nie niweczy, ale raczej umacnia pewność o jedności świątyni hebrajskiej. Ale krytyce racyonalistycznej nie o to chodzi: ona pragnie w nas wmówić, że „świątynia w Shiloh „po zniknięciu jej starego bożyszcza" przez długi czas jeszcze przyciągała do siebie wiernych." W ten sposób wyraża się Vernes, w czasop. Révue de l'histoire des réligions (Stycz. 1882). Nie będziemy tu raz jeszcze odpierali tego błędu, opartego na jakiemś bezmyślnem uprzedzeniu, na zasadniczym błędzie o wielości świątyń hebrajskich. (Ob. Świątynia, Dan, Bethel i t. d.). Ograniczymy się tu tylko na wykazaniu, jak dziwnymi dowodami popiera Vernes swój system. 1-o Bóg zapowiadając przez Jeremiasza zburzenie świątyni, powiada, że tak postąpi z tym domem, jak postąpił z Silo (VII. 14). W tekście tym upatruje Vernes dowód, że świątynia w Silo długo istnieć musiała! Ale możnaby wręcz przeciwny dowód ze słów tych z łatwością wydobyć.

2-o. Powiedziano w ks. Sędziów (XVIII. 31), że świątynia w Dan przechowywała tak długo bożyszcze Michas'a, jak długo arka przymierza pozostawała w Silo; to ma dowodzić, podług Vernes'a, że obie świątynie długo trwały: „Zapomniano, powiada Vernes, że inny pisarz, aby uwielbić świątynię w Dan, przypisywał jej trwanie równe trwaniu domu bożego w Shiloh." Ponieważ epoka Sędziów trwała bardzo długo, przeto Silo mogło przez długi czas służyć za miejsce czci religijnej, a przywilej ten mogło postradać przed epoką królów. Na takich-to trwałych argumentach buduje Vernes swój system, który przeciwstawia Biblii, i wnioskuje w ten sposób: „Nie widzę, dlaczegoby świątynia w Shiloh nie miała trwać aż do czasów upadku królestwa dziesięciu pokoleń, a nawet i dłużej jeszcze." Na takiem rozumowaniu oparci, nie widzimy, dlaczegoby dziś jeszcze nie miała istnieć świątynia Silo: nie potrzebowałaby nad tem ubolewać świątynia w Dan.

(Duplessy).

X. W. S.